Tutaj też ścieżka zakręca mocno w lewo, a teren aż do samej wieży będzie tylko nieznacznie się wznosił. I opis ten może niewiele mówi, ale było ładnie, że hej. Drzewa pokryte śniegiem, promienie wpadające gdzieś pomiędzy gałęziami i i błoga cisza, bo spotkaliśmy tylko jedną grupę turystów. Nie wiem jak wy, ale wyjątkowo lubimy taki ośnieżony las i to chyba nie tylko ze względu na walory estetyczne.

 

Autor: Mateusz, blog: "Zieloni w podróży"

Czytaj więcej na blogu: "Zieloni w podróży"