Nad wodą

„Wróćmy na jeziora, na samotny brzeg. Zostań tu, gdzie las i woda, masztów cichy śpiew”. Polskie jeziora poznamy w rytmie piosenki Czerwonych Gitar. Największe skupisko jezior mamy na północy, na Mazurach. Najpiękniejsze są tereny Pojezierza Kaszubskiego, a oazą ciszy i spokoju jest Pojezierze Drawskie. Miejscem wymarzonym na wakacje zarówno dla plażowiczów jak i zwolenników sportów wodnych jest Pojezierze Lubuskie. W naszej wędrówce z piosenką Czerwonych Gitar zajedziemy na Suwalszczyznę, aby nasycić duszę pięknem natury królującej nad wodami Wigier. Odwiedzimy też Pojezierze Brodnickie.

nad woda 1170.jpg

Kto raz był nad polskimi jeziorami wróci tam na pewno. Hipnotyzująca moc szafirowych lub szmaragdowych luster wody, fantastyczne pejzaże tworzone przez cienkie nitki, szerokie sznury, aż po grube jak warkocze miejscowych dziewcząt koryta rzek i strumieni oraz doskonały technicznie i urzekający precyzją system sieci kanałów łączących jeziora w jednolity szlak dróg wodnych, nie pozwoli o sobie zapomnieć. Do tego ptaki i zwierzęta. Ryby największe i same wskakujące do sieci. Słońce, woda, wiatr.

„Kiedy wrócą ptaki do mazurskich gniazd, ruszaj tam, gdzie już żeglarze płyną szlakiem gwiazd”. Polski numer jeden, wisienka na polskim jeziorowym torcie, to Pojezierze Mazurskie. Krystaliczna woda i białe żagle jak piękne ptaki. Mazury: woda i żagle, biały szkwał i plaże. Wakacje i przygoda. Nic dodać, nic ująć. Wśród mazurskich atrakcji trzeba wymienić szlaki kajakowe i żeglowne. Na brzegach jezior szlaki rowerowe i wędrowne. Mazury można podziwiać z góry, lecąc spokojnie balonem. Wrażenia niezapomniane. W stolicy Mazur, w Mikołajkach nad jeziorem Mikołajskim jest kościół ewangelicki z XIX wieku. W Mikołajkach, przez które wiedzie główny szlak szuwarowych wędrówek, jest wioska żeglarska z dużym portem, tawernami i smażalniami.

Główne szlaki żeglugowe na Mazurach to: Giżycko – Węgorzewo, Giżycko – Mikołajki – Ruciane-Nida, Mikołajki – Pisz, Mikołajki – Ryn. Na kajaki najlepiej się wybrać na szlak rzeki Krutyni. Jest to najpopularniejszy szlak kajakowy na Mazurach i jednocześnie jeden z najatrakcyjniejszych szlaków wodnych w Polsce. Prowadzi przez kilkanaście jezior połączonych krótkimi rzekami, zwanymi strugami. Równie atrakcyjny jest szlak rzeki Sapiny. Ten popularny szlak kajakowy północno-wschodniej części Pojezierza Mazurskiego, bierze początek na południowym brzegu Jeziora Kruklin w pobliżu wsi o tej samej nazwie.

Jezioro Mamry jest największym z mazurskich akwenów. W północnej części Mamr, na głębokości 33. metrów została „pochowana” Arabella. Statek o długości 14. metrów i szeroki na 3 metry, po zakończeniu swej służby w charakterze holownika, stał się jachtem żaglowym. Teraz jest gratką dla nurków i ryb. Trzeba przyznać, że z nagła pojawiająca się paszcza węgorza w świetle latarki płetwonurka może wystraszyć niezgorzej niż rekin. Pobliskie jezioro Przystań jest ciekawą krainą podwodną. Na głębokości 6. metrów znajdziemy dzwon nurkowy, czyli skrzynię z małymi bulajami po bokach. Skrzynia unosi się 2 metry nad dnem i jest otwarta od spodu. Bliżej brzegu - na głębokości 6-8 metrów - znajdują się zabawki, czyli podwodny tor przeszkód zbudowany z desek i opon, połączonych linami poręczowymi. Spotkamy tam wiecznego nurka - manekin przebrany za nurka jest nie lada atrakcją podwodnego świata. Atrakcją dla nurków są też podwodne łąki na głębokości 3 -6 metrów z bogata florą i fauną. Jezioro Przystań wyróżnia się głębokością sięgająca ponad 40. metrów, podczas gdy wody Mamr nie przekraczają 10. metrów. Mazury to też ciekawy teren do zwiedzania. Pośrodku jeziora Dobskiego swe wdzięki prezentuje tajemna wyspa Gilma. To magiczne miejsce opowiada historię średniowiecznego Świętego Gaju i grodziska Galindów. Na Gilmie w warowni do ostatka bronił się dzielny wódz Galindów o rzadkim imieniu Yzegups w wojnie nie do końca wiadomo z kim prowadzonej: czy z Jaćwingami czy z Polakami czy może z Krzyżakami. Gilma była ostatnim przyczółkiem pogaństwa, miejscem praktyk bałwochwalczych kultywowanych tu aż do XV wieku. W celu ukrócenia tradycji gloryfikacji bogów wielu i zakorzenienia obyczaju oddawania czci Panu Bogu, Krzyżacy wybudowali na Gilmie mały zameczek. Na ruinach tej warowni, z której do dziś przetrwały jedynie schody, w XIX wieku wybudowano kaplicę, a jej pozostałości możemy oglądać w czasie wyprawy na wyspę Gilmę. Niezgłębioną tajemnicę kryje ściana kaplicy z dziurą w kształcie gotyckiego okna. Nie brakuje mniemań dotyczących powstania dziury. Istnieje legenda, według której otwór miał służyć do wpuszczenia Boga do miejsca praktyk bynajmniej nie świątobliwych. Jezioro Dobskie i wyspa Gilma stanowią sferę ciszy. Drugą wyspą jeziora Dobskiego jest Wyspa Kormoranów zwana również Wyspą Ostrów. Na zarośniętej lasami liściastymi z dominacją dębów, lip, wiązów i jesionów, gniazdują w zgodzie po sąsiedzku kormorany i czaple siwe. Raj dla ornitologów. Największa wyspa na Mazurach, nosi nazwę Upałty i znajduje się na jeziorze Mamry. Od połowy XVI do połowy XX wieku wyspa była własnością rodziny Lehndorffów. U stóp Upałty na małej wysepce hrabia Ernest von Lehndorff postawił w 1793 roku piramidę, jako hołd dla hrabiego Henckla von Donnersmarcka. Dziś piramida leży w wodach jeziora, gdzie została zagarnięta przez fale. Jeszcze 300 lat temu, wyspa była połączona ze stałym lądem wąskim przesmykiem. Do 1939 roku na wyspie kwitło życie turystyczne, o którym zaświadczają resztki fundamentów leśniczówki i gospody. Miłośników militariów ucieszą poniemieckie schrony i umocnienia ziemne z czasów II wojny światowej.

Wody mazurskie to system kanałów. Połączenia i śluzy stworzyły unikatowy system szlaków wodnych pozwalający przepłynąć trasę od Pisza, aż do Węgorzewa. Pierwszego udokumentowanego przepłynięcia łodzią części drogi wodnej, dokonał wielki mistrz zakonu krzyżackiego Winrich von Kniprode. Było to w 1379 roku. Cały szlak jako pierwszy pokonał parowiec Masovia w dniu 3 września 1856 roku. Prekursorami w projektach kanałów mazurskich byli Polacy: Józef Naronowicz-Naroński, Samuel Suchodolec i Jan Władysław Suchodolec. Prowizoryczne kanały łączące jeziora Śniardwy i Mamry istniały już w 1765 roku. Po zniszczeniach z czasów wojen napoleońskich, kanały mazurskie odbudowano w czasie wielkich robót publicznych w latach 1854-1857. Budowle z tego okresu działają do dziś. Kanały łączące Wielkie Jeziora Mazurskie to: Kanał Jedliński, Kanał Tałcki, Kanał Grunwaldzki, Kanał Mioduński, Kanał Szymoński, Kanał Kula, Kanał Giżycki, Kanał Niegociński, Kanał Piękna Góra, Kanał Sztynorcki, Kanał Węgorzewski, Kanał Brożajcki, który jest nieczynny i Kanał Mazurski, który jest niedokończony.

Najdłuższym, bo aż 84 kilometry liczącym, polskim odcinkiem żeglownej drogi wodnej jest Kanał Elbląski. Budowę kanału rozpoczęto w 1832 roku, a ostateczne otwarcie miało miejsce w 1862 roku. Budowa kanału kosztowała w przeliczeniu 77 tony złota i była droższa o 10% od kosztu budowy Wieży Eiffla w Paryżu. Opłacało się. Przez lata wykorzystywany gospodarczo kanał, w 1978 roku został uznany za zabytek techniki, a w dniu 14 stycznia 2011 prezydent Bronisław Komorowski wpisał Kanał Elbląski na listę pomników historii. Kanał Elbląski dawniej miał znaczenie gospodarcze, dziś jest niezwykłą atrakcją turystyczną. Tu, gdzie dziś biała flota organizuje liczne rejsy dla turystów, pierwszy statek przepłynął 31 sierpnia 1860 roku. Niesamowitą atrakcją jest podróż statkiem pływająco – jeżdżącym po systemie pochylni, śluz i mechanizmów napędowych wykorzystujących przepływającą wodę, która wprawia w ruch wodne koło przedsiębierne. Ostatni odcinek systemu kanałów z Ostródy do Starych Jabłonek przez jezioro Parzeńskie, ze względu na przyrodę można przepłynąć wyłącznie kajakiem lub żaglówką.

Kanał Elbląski, będący ewenementem na skalę europejską, łączy najdłuższe polskie jezioro, czyli Jeziorak, wraz z wodami jezior: Rucewo Wielkie, Rucewo Małe, Płaskie i Ewingi. Jeziorak leży w Iławskim Parku Krajobrazowym. Aż 16 wysp ozdabia Jezioraka, w tym Wielki Ostrów i Wielka Żuława, która jest największą wyspą śródlądową w Europie. Malownicze jezioro Jeziorak jest tak duże, że każdy tutaj znajdzie coś dla siebie. Są tu tereny idealne dla żeglowania, eden wędkarzy, ostoja dla poszukujących ciszy, a także wspaniałe trasy na długie spacery czy wypady rowerowe. Ten, kto wybierze się spacer o wschodzie słońca, zostanie nagrodzony niezapomnianym widokiem rzadkich okazów ptasiego bractwa.

„Wróćmy na jeziora, na wędrowny rejs, znajdziesz tam cel swojej drogi wśród szumiących drzew”. Jan Długosz już w 1418 roku opisywał jezioro o nazwie Wingry czyli dzisiejsze Wigry. Nazwa pochodzi od jaćwieskiego słowa wingris, oznaczającego kręty, wijący się. Brzegi Wigier ciągną się przez 60 kilometrów. Wigry jest połączone cieśninami z 16. innymi jeziorami, tworząc ogromny kompleks wodny. Patrząc pod kątem głębokości i zarybienia oraz liczby wysp i rodzajów brzegów jezioro Wigry jest złożone z kilku części. Przez jezioro Wigry przepływa rzeka Czarna Hańcza. Jezioro Wigry jest ukraszone malowniczymi półwyspami o wdzięcznych nazwach: Wysoki Wągieł czy Rosochaty Róg oraz wyspami. Urokliwe miasteczko Wigry umiejscowione jest na półwyspie Klasztornym. Warty obejrzenia jest zabytkowy klasztor Kamedułów, w którym w 1999 roku wypoczywał papież Jan Paweł II. Niesamowite wrażenie czyni sąsiedztwo brzegów Wigier z Puszczą Augustowską. Tereny z przyrodą nietkniętą ręką ludzką są krainą szczęśliwości wielu zwierząt. Żyje tu aż 140 gatunków ptaków, a bobry zakładają ostoje. W 1975 roku jezioro Wigry wpisane zostało przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody na listę najcenniejszych akwenów świata. Jezioro Wigry leży na terenie Wigierskiego Parku Narodowego. Fascynującą historię wigierskiego krajobrazu, tajemnice głębin wód, skryty świat życia torfowisk i ekosystemów lądowych oraz pracę dawnej Stacji Hydrobiologicznej na Wigrach, poznamy w Muzeum Wigier w Starym Folwarku. Oczywiście brzegi wigierskie ugoszczą turystów. Zależy nam jednak na tym, aby jezioro, które opisał Jan Długosz 600 lat temu, zachwycało Polaków za następne 600 lat. Dlatego Wigierskie okolice można eksplorować tylko pieszo lub pojazdami napędzanymi siłą mięśni, takimi jak rower, kajak, narty i łyżwy dla zwolenników sportów ekstremalnych. Po Wigierskim Parku Narodowym poruszać się można tylko na wyznaczonych szlakach, nie jest to żaden problem, długość wyznaczonych tras wynosi aż 245 kilometrów. Szlaki są wyposażone w infrastrukturę turystyczną. Przejście przez tereny niezwykle cenne i wymagające szczególnej ochrony odbywa się po specjalnych drewnianych kładkach i pomostach. Tak jest na zielonym szlaku w dolinie Czarnej Hańczy. Natomiast rejon Krzywego, tereny nad Zatoką Słupiańską, na trasie kolejki wąskotorowej oraz zielony szlak wokół Wigier jak również ośrodki wypoczynkowe takie jak Stary Folwark, Wigry, Gawrych Ruda i Bryzgiel, to miejsca chętnie i tłumnie odwiedzane przez turystów, z silnie rozwiniętą bazą noclegowo – gastronomiczną. Tu spokojnie można korzystać z uroków jakie niosą ze sobą wakacje pod żaglami. I jak tu nie wrócić nad jeziora?

„Białe żagle, które kryje mgła. I nic nie mów, bo przygoda trwa”. Świat z perspektywy kajaka i długie, piesze lub rowerowe wycieczki. Świeże powietrze nad przezroczystą tonią jeziora! Kormorany i maszty żaglówek. Takie jest Pojezierze Lubuskie z jeziorem Łagowskim na czele. Miejscowość Łagów nad brzegiem głębokiego jeziora o powierzchni 82. hektarów czaruje wspomnieniem zamku, wieżą z której szczytu widać krasę okolicy i bogatą bazą gastronomiczno – noclegową. Turystów w sezonie jest w Łagowie sporo, toteż rozrywek nie brakuje. Pływając kajakiem po jeziorze Łagowskim towarzyszyć nam będą ptaki, zaskrońce i raki. Wąską smużką jezioro Łagowskie jest połączone z jeziorem Trześniowskim inaczej zwane Ciecz. Gdy przepłyniemy kajakiem ten przesmyk miedzy jeziorami, naszym oczom ukaże się szmaragdowy świat zamieszkały przez ptaki. To dzikie jezioro otoczone lasem w najgłębszym miejscu ma aż 58 metrów. Ciecz da nam odpoczynek od łagowskiego zgiełku. Wypoczynek na jeziorem Niesulickim, popularnie zwanym jeziorem Niesłysz, uatrakcyjniają liczne zatoczki, które można odwiedzić pieszo i na sprzęcie pływającym. Na brzegach jeziora dużo jest zgrabnych małych dzikich plaż oraz jedna duża plaża strzeżona. Jezioro ozdobione jest trzema wyspami. Płynąc na wyspy kajakiem czy łódką należy się wyposażyć w aparat fotograficzny, gdyż żurawie, czaple, łabędzie, a nawet orzeł bielik nie są w okolicach Niesłysza wcale rzadkością. Jezioro Niesulickie to też raj dla wędkarzy. Wody obfitują w płocie, leszcze, szczupaki, okonie, liny, sielawy i ukleje. Jezioro leży blisko Świebodzina, skąd wynika jego popularność turystyczna. Baza noclegowa w Niesulicach jest spora, a miejscowe restauracje serwują smaczne posiłki. Jezioro Lubikowskie sprawia nierzeczywiste wrażenie. Woda przezroczysta, pomosty pozwalają na spacer daleko w toń jeziora, a zadbana plaża z płytkim, piaszczystym brzegiem sprzyja wypoczynkowi. Jezioro jest malowniczo położone na terenie Pszczewskiego Parku Krajobrazowego i uatrakcyjnione licznymi zatoczkami i małymi wysepkami. Uroku dodają przesmyki i rozgałęzienia. Jezioro jest popularnym miejscem sportów wodnych i stwarza idealne warunki do windsurfingu. Jezioro Lubniewsko zwane też Nakońskim jest położone niedaleko Lubniewic. Lubniewsko jest największym z trzech jezior grupy lubniewickiej. Plaża z pomostem zachęca do wypoczynku, wyspa oraz liczne zatoki i półwyspy uatrakcyjniają sporty wodne. Jezioro leży pośród lasów, a wokół niego prowadzi szlak pieszy o długości prawie 15. kilometrów. W Lubniewicach bez problemu zjemy i przenocujemy. Na spacerze warto przyjrzeć się fontannie na rynku, pałacowi z 1793 roku, zwanemu tu starym zamkiem, leżącemu w pięknym parku. W Lubniewicach jest tez kościół z XV wieku.

„Białe żagle, szmaragdowa toń, a przy tobie przyjaciela dłoń”. Pojezierze Drawskie to oaza ciszy i spokoju. „Samotny brzeg i masztów cichy śpiew” otwiera przed turystami swoje podwoje jeziorami Świdno i Sarcze. Chociaż oba jeziora, stworzone dla pływania i sportów wodnych, leżą przy głównej drodze z Czaplinka do Szczecinka, nie ma tu tłumów. Miejscowość Jeleń nas ugości i zaprosi na czystą plażę z małą architekturą piknikową. Jeziora są jednak bardziej znane wędkarzom niż turystom. Popularnym obrazkiem z brzegu jezior jest walka dużego lina lub szczupaka z wędkarzem, po której zwycięska ryba spokojnie odpływa, a rybak szuka innego pomysłu na kolację. Na jeziorami obowiązuje sfera ciszy. Wokół jezior wiedzie urokliwa dróżka leśna z widokiem na wody. Nad brzegami Jezioro Żerdno, zwanym również Srebrnym, znajdziemy najczystsze wody i niewielki ruch turystyczny. Tereny tuż obok wielkiego jeziora Drawsko, będącego arkadią turystyki jeziorowej to raj dla miłośników harmonii, ryb i wypoczynku na wodzie przy odgłosach li tylko natury. Wody Żerdna i Drawska są początkiem szlaku kajakowego Drawą do Krzyża, znanego jako szlak Karola Wojtyły. Nieopodal jest muzeum Zamek Drahim, miejsce pełne ruin i kamiennych wspomnień przeszłości. Jezioro Ińsko to ziemia obiecana dla amatorów nurkowania, których przyciąga nie tylko głębokość akwenu sięgająca nawet do 42. metrów, lecz także zatopione skarby: trabant i biurko ze sprzętem komputerowym. Jezioro leży pośród lasów, na terenie Ińskiego Parku Krajobrazowego w granicach strefy Natura 2000. Ińsko urzeka miłośników przygody i aktywnych, dla których przygotowano długie trasy spacerowe i rowerowe. Można z łatwością wypożyczyć zarówno kajaki, jak i żaglówki. Do opłynięcia jest prawie 600 hektarów krystalicznej wody i Wyspa Sołtyska z ciekawą linią brzegową. Atrakcją jest też strefa ciszy. Słońcolubnych zapraszamy na miejską plażę: duży pomost z ławeczkami umożliwiający zejście do wody oraz piaszczysto – trawiasta plaża. Kraina marzeń.

„Wróćmy na jeziora, gdy zapadnie mrok. Znajdziesz tu swoją przygodę, wrócisz tu za rok”. Pojezierze Kaszubskie to najpiękniejsze miejsce na Ziemi. Jezioro Charzykowskie zwane też Łukomie, ma spory udział w tej ocenie. Brzegi jeziora wabią turystów o każdej porze roku. Lato, plaża, przyroda, woda i port jachtowy. Nic więcej nie trzeba, ale oferta Łukomia wzbogacona jest o zawody żeglarskie oraz przeglądy piosenki żeglarskiej. Nawet zimą nad jeziorem Charzykowskim nikt nie będzie się nudził. Na zamarzniętej tafli jeżdżą bojery. Wysoki brzeg jeziora Łukomie sprawił, że wybudowano punkt widokowy, z którego widać Wyspę Bachorską i Wyspę Miłości, popularne przed wojną miejsce piknikowe. Tamtejsza kawiarnia została zniszczona w czasie II wojny światowej. W wodach żyją sielawy, a na powierzchni wypatrzymy łabędzie, czaple, żurawie, kormorany i perkozy. Jezioro Szczytno jest popularnym miejscem wypoczynku dla plażowiczów tradycyjnych i zwolenników ruchu. To rynnowe jezioro ma kształt bagietki. Jego długość wynosi 8,5 kilometra, a szerokość w najszerszym miejscu 1 kilometr. Przez Szczytno przepływa rzeka Brda, jeden z najciekawszych szlaków kajakowych w Polsce. Jedną z wielu wysp jeziora Szczytno jest Wyspa Zamkowa. Urzekający jest widok wyłaniających się z lustra krystalicznej turkusowej toni ruin grodu obronnego rodem ze średniowiecza. Nieopodal znajduje się rezerwat Osiedle Kormoranów. Wokół jeziora wiedzie ścieżka leśna częściowo przez obszar chronionego krajobrazu jezior Szczytno i Krępsko, będącego rynnowym jeziorem, tworzącym dwie wyraźnie zaznaczone duże zatoki rozdzielone półwyspem. Otoczenie jeziora Krępsko stanowią urocze lasy sosnowo-bukowe pełne grzybów. Jezioro Krępsko jest miejscem rekordów. Tutaj wędkarze fotografują się ze swoim największymi zdobyczami.

„Wrócisz tam z gitarą, gdzie ogniska blask. Zostań tu, noc śpi w szuwarach, pieśni słucha las”. Jeden z najbardziej malowniczych zakątków Polski położony jest na brzegu Drwęcy, na północ od Brodnicy. Pojezierze Brodnickie ma w ofercie setkę jezior o powierzchni powyżej hektara, wśród nich, te najznamienitsze: Wysokie Brodno, Bachotek, Robotno, Ciche, Zbiczno, Wielkie i Małe Partęczyny oraz Strażym, Głowińskie i Łąkorz. Na obszarze Pojezierza Brodnickiego, zaliczanym do zielonych płuc Polski utworzone zostały dwa szlaki kajakowe. Pierwszy rozpoczyna się na Tamie Brodzkiej i wiedzie poprzez jeziora: Bachotek, Strażym, Zbiczno i Ciche. Szlak ma łączną długość 16 kilometrów. Drugi szlak o długości 13,5 kilometra, prowadzi wschodnią odnogą Rynny Skarlanki na odcinku od jeziora Strażym przez zarastające, wąskie jezioro Kurzyny i jeziora: Robotno, Wielkie Partęczyny, aż do Łąkorza.

Teren Pojezierza Brodnickiego lepiej oglądać niż opisywać. Ale nawet zdjęcia czy obrazy najlepszych mistrzów pędzla nie są w stanie oddać wspaniałości brodnickich krajobrazów. Lazur spokojnych luster wody, mącony jest gdy wiatr ma zły humor. Pomosty wędkarskie zagubione są wśród szuwarów i roślinności w zmiennych kolorach kolejnych pór roku. Stada kaczek i ptactwa wodnego brodzą i nurkują a zimą wędrują po lodzie i próbują się ogrzać wypatrując słońca i pożywienia. Do tego spichrz z 1604 roku na ulicy Świętego Jakuba z czerwonej cegły, zdobny i strojny w barokowe stylizacje, gdzie mieści się obecnie oddział Muzeum Okręgowego. Poznamy tam codzienne życie mezolitycznych myśliwych, oglądając skarby wykopane przez archeologów w pobliskim Mszanie. Gotycki kościół Świętej Katarzyny w Brodnicy kryje renesansową polichromię z 1582 roku. Wakacyjny czas odmierza zegar na wieży ratuszowej z XIV wieku. Z Brodnicy ścieżka pośród starych wierzb wiedzie głębokim jarem przez przysiółka o zagadkowej nazwie Lisa Młyn prosto nad brzeg jeziora Wysokie Brodno. Na jeziorem szczęśliwi będą ci, którzy szukają wody, ciszy i przyrody. Do żeglowania jezioro jest za spokojne i niepotrzebnie otoczone wysokimi lesistymi wzgórzami. W przeciwieństwie do żeglarzy, kajakarze będą jeziorem Brodno zachwyceni. Jeziora brodnickie są połączone ze sobą rzekami umożliwiającymi spływ. Baza turystyczna jest zadowalająca. Perłą Pojezierza Brodnickiego jest rynnowe jezioro Bachotek o charakterystycznym wydłużonym kształcie z Wyspą Skarbów pośrodku jeziora. Na poziom wód Bachotka ma wpływ jaz piętrzący na tamie brodzkiej. Turyści zostaną mile przyjęci w licznych ośrodkach wypoczynkowych ulokowanych na wschodnim brzegu jeziora. Tam też wypożyczymy wszystko, co jest niezbędne do pływania. Pomost i plaża skuszą każdego wczasowicza do kąpieli w wodach jeziora Bachotek. W przeciwieństwie do podłużnego Bachotka, jezioro Robotno ma kształt owalny. Trzy łagodne półwyspy urozmaicają płaskie i zalesione brzegi jeziora. W kilku miejscach północne brzegi jeziora Robotno z łagodnych zmieniają się w strome, a wręcz w klifowe. Przy brzegu południowym znajduje się rybaczówka i piękna piaszczysta plaża. Jezioro Ciche chlubi się wodą w kolorze turkusów, tak czystą, że widać raki spacerujące po dnie. Piaszczysta plaża zaprasza na kąpielisko. Z jeziorem Cichym, poprzez rzekę Cichówkę połączone jest rynnowe jezioro Zbiczno, niemal w całości otoczone lasami. W wodach jeziora dominują sielawa, płoć, leszcz i szczupak. Nad dobrze rozwiniętymi brzegami jeziora położone są dwa ośrodki wypoczynkowe: Pod Sosnami i Rytebłota. Jezioro Zbiczno jest najgłębszym z jezior Pojezierza Brodnickiego. Maksymalna głębokość wód jeziora Zbiczno wynosi 41,6 metra. Jeziora Wielkie i Małe Partęczyny są ze sobą połączone i przepływa przez nie rzeka Skarlanka. Jezioro Wielkie Partęczyny jest największe w okolicy. Otoczone lasami, z wysokimi, zalesionymi brzegami jezioro jest urozmaicone licznymi wyspami, półwyspami i zatokami. W 1958 roku na jeziorze utworzono rezerwat przyrody Wyspa, gdzie ochroną objęto obuwika pospolitego. Małe Partęczyny wyróżniają się wodą w kolorze szmaragdów. Wybitnie turystycznym i rekreacyjnym jeziorem brodnickim jest akwen o nazwie Strażym. Plaża, pomosty, liczne ośrodki. Na półwyspie wcinającym się w wodę jeziora, znajdują się dwie ciekawostki: grodzisko z XI i XII wieku oraz gródek rycerski z XIII wieku.

Mamy też w Polsce zbiorniki zaporowe, czyli takie, które powstały wskutek spiętrzenia wód rzecznych. Na rzece Bogdance utworzono akwen o wdzięcznej nazwie Rusałka. Zalew jest tak piękny, że w filmie Ogniem i mieczem „zagrał” rzekę Dniepr. Ten lubiany ośrodek rekreacyjny kryje w sobie ponurą tajemnicę. Zapora była budowana w 1943 roku, przez żydowskich więźniów z hitlerowskich obozów pracy przymusowej, a okolicznych lasach w styczniu 1940 roku, niemieckie SS dokonało masowych egzekucji więźniów obozu zagłady Fortu VII w Poznaniu.

Największą polską zaporą jest Solina na rzece San. To największe pod względem pojemności (około 500 milionów metrów sześciennych wody na powierzchni około 22 km kwadratowych) sztuczne jezioro w Polsce wraz z najwyższą w Polsce zaporą (82 m) zaprasza nie tylko na zewnątrz, ale i do środka. Na brzegu Soliny znajdziemy liczne ośrodki rekreacyjne i wypożyczalnie sprzętów wodnych. Wewnątrz zapory poznamy pracę tej ogromnej machiny. Pilchowice to zbiornik na rzece Bóbr. Ta najwyższa w Polsce zapora, zbudowana z kamienia, powstała w latach 1904 – 1912 z przeznaczeniem gospodarczym. Dziś na brzegach wokół akwenu są tereny spacerowe. Mamy też dwie zapory, gdzie oprócz rekreacji na plaży czekają nas przygody historyczne. Nad wodami zalewu w Czorsztynie, utworzonego zaporą na Dunajcu, w otoczeniu gór o cudu urodzie czyli Pienin, są dwa zamki: Nidzica i Czorsztyn. Statek spacerowy Biała Dama kursuje pomiędzy zamkami. Natomiast akwen leśniański, powstał w wyniku przegrodzenia rzeki Kwisy zaporą we wsi Czocha powyżej Leśnej w roku 1905. Na wysokim, lewym brzegu usytuowany jest Zamek Czocha, tak piękny, że aż nierzeczywisty, zaś na brzegu prawym – mistyfikacja, czyli Zamek Rajsko. Mistyfikacja dlatego, że budowla tylko udaje zamek z XIV wieku, podczas gdy powstała ona w 2. połowie XIX wieku. Niezależnie od wieku zamków, jezioro na podzamczu jest zachwycające i sprzyja odpoczynkowi. Nad jeziorem znajdziemy kilka pól namiotowych, ośrodków wypoczynkowych i wypożyczalni sprzętu pływającego.

Polskie jeziora to wyborne miejsce na ryby, na grzyby, pod żagle i na kajak.

Zapisz się do newslettera