Przecinające kraj szlaki kulinarne powstały z potrzeby podkreślenia odrębności lokalnych kuchni, niezwykłych tradycji, specyfiki wytwarzania żywności. Nie bez znaczenia są autentyczne techniki produkcji, a pozostałości dawnych warsztatów czy urządzeń takich jak młyny, suszarnie, tłocznie i wędzarnie pobudzają wyobraźnię i inspirują do odtwarzania klimatów dawnej kuchni. Poznajemy te klimaty głównie w placówkach muzealnych, skansenach, izbach regionalnych, ale coraz częściej są one przywracane do użytku w gospodarstwach wiejskich, dbających o zachowanie tradycji, a przy tym ściągające turystów ceniących sobie wartościowe jedzenie naszych babci i prababci.

Tak właśnie powstają szlaki kulinarne. Każdy z nich ma swoją niebanalną historię, która utkana jest z wielu wątków, jak misterna tkanina, zdobiona akcentami lokalnej kultury, zwyczajów, opowieści o dawnych czasach i nietuzinkowych ludziach. Te historie dodają smaczku potrawom, które wyrosły na tak bogatym podłożu kulturowym. Mamy tu do czynienia z jednej strony z produktem jak najbardziej namacalnym, fizycznym - tak bardzo, jak tylko może być strawa, którą bierzemy do ust, uprzednio delektując się wyglądem, zapachem, ale z drugiej strony towarzyszące konsumpcji opowieści, świadomość kontynuacji tradycji podnosi ten produkt do rangi niematerialnej, włączając w proces poznawania emocje i doznania natury duchowej.

Bez włączenia w konsumpcję emocji, wrażliwości na dziedzictwo historyczne, wyobraźni, jedzenie pozostanie tylko jedzeniem, a przecież w tworzeniu szlaków kulinarnych chodzi o coś więcej. „Jedzenie jest oknem na świat i zwierciadłem, w którym się przeglądamy”- mówi Lucy M. Long, twórczyni pojęcia turystyki kulinarnej. Odkrywanie lokalnej kuchni z całym jej etnicznym bogactwem wzbogaca lokalną społeczność pogłębiając jej poczucie tożsamości, wzbogaca też i gości, którzy nabywając wiedzy o spożywanych potrawach i ich wyjątkowych walorach, czują się przyjęci w przez gospodarzy w szczególny sposób i w szczególnym miejscu.

Szlaki kulinarne są trendy! To produkt turystyczny z przyszłością, bardzo chętnie wprowadzany do oferty przez touroperatorów i włączany do planów zwiedzania przez indywidualnych podróżników. Wizerunkowy charakter kuchni regionalnych i promocja towarzysząca turystycznym szlakom kulinarnym sprawia, że przeciętnie zorientowany turysta kojarzy sękacz z Podlasiem, rogal świętomarciński z Poznaniem, a żubrówkę z Puszczą Białowieską, zna menu na śląski „niedzielny łobiod” i potrafi wymienić pięć gatunków smacznych polskich ryb. Coraz więcej znawców docenia niewielkie regionalne browary i kuszące enoturystów winnice – rosnące w siłę piwowarstwo rzemieślnicze i winiarstwo przypomina o niegdysiejszych bogatych tradycjach produkcji w Polsce tych szlachetnych trunków. Zapomniana staropolska gęsina, dziczyzna, królewskie karpie, sery zagrodowe, miody z pasiek, przetwory owocowe i warzywne to baza, na której powstają sztandarowe tradycyjne dania domowej kuchni, jak i śmiałe kompozycje autorskie ambitnych szefów kuchni. Szlaki kulinarne prowadzą bowiem przez wiejskie zagrody, gospodarstwa, zajazdy, karczmy i wykwintne restauracje.

Kuszące propozycje poznawania Polski poprzez pryzmat rozkoszy stołu znajdziemy wśród oferty Polskich Szlaków Kulinarnych. Szlaki te pokrywają powierzchnię całego kraju, wiodą wśród atrakcji turystycznych: zabytkowych miast, muzeów, zamków, parków narodowych, sanktuariów, tras podziemnych, obiektów rekreacyjnych – wszystkie te atrakcje stanowią, obok kulinariów, o urokach lokalnych tras. Czy to w górach, czy nad morzem, na równinach, wyżynach i wśród jezior, magia smaków i smaczków roztacza swoją moc, zgodnie ze starym przysłowiem „przez żołądek do serca”, które na kulinarnym szlaku nabiera nowego znaczenia.